Pierwsza pomoc w sytuacji konfliktowej

Znasz ten moment, gdy emocje sięgają zenitu? Jesteś u skraju wytrzymałości, masz wrażenie, że dyskusja z Twoim rozmówcą za chwilę przerodzi się w kłótnię. Chciałbyś wygarnąć teraz wszystko, ale rozum podpowiada, że to nie najlepszy pomysł. Tylko jak się zachować? 

 

Co zrobić w zamian, żeby poradzić sobie w trudnej sytuacji i wyjść z niej obronną ręką? Zapoznaj się z kilkoma praktycznymi wskazówkami, stosuj za każdym razem, kiedy zajdzie taka potrzeba. Gwarantuję brak skutków ubocznych!

WDECH, WYDECH...

Na pewno słyszałeś tę radę- weź dziesięć głębokich wdechów. Celem jest ustabilizowanie oddechu oraz odwrócenie uwagi od sytuacji, w której się znajdujesz.

ZAJMIJ SWÓJ MÓZG CZYMŚ INNYM

Podobną rolę- odwrócenie uwagi, spełnia słynne „policz do dziesięciu”. Możesz w myślach policzyć do dziesięciu, a później od dziesięciu w dół. Nie gwarantuję, że to zawsze pomoże, ale postaraj się skierować swoją uwagę na tę prostą czynność. Twój mózg nie będzie zajmował się równocześnie „gotowaniem się” na irytującego rozmówcę i liczeniem.

URUCHOM WYOBRAŹNIĘ

Wyobraźmy sobie, że Twój rozmówca budzi w Tobie naprawdę negatywne emocje- złość, niechęć, a może lęk, bo nie wiesz, co jeszcze może Cię spotkać w kontakcie z nim. Jest to jednak osoba, na którą (z powodów prywatnych lub zawodowych) jesteś skazany. Wchodzi do pomieszczenia, a Ty czujesz negatywne napięcie. Teraz wyobraź sobie, że wchodzi do pomieszczenia: nago/ z doniczką na głowie/ w stroju baletnicy/ tańcząc kankana. Wymyśl to jak chcesz, niech obraz będzie jak najbardziej absurdalny. Zwraca się do Ciebie tym tonem, którego nie lubisz. Tylko- na serio boisz się osoby, która stoi przed Tobą w samych skarpetkach?

NIE TŁUMACZ SIĘ

Postaraj się być rzeczowy- jeśli omawiacie jakąś sytuację, to na tym się skoncentruj. Cokolwiek by to nie było unikaj tłumaczenia się ze swoich działań. Mam tu na myśli zarówno wymówki, które chcesz przedstawić szefowi, jak i uzasadnianie wścibskiemu koledze dlaczego w swoich osobistych sprawach postąpiłeś tak, a nie inaczej. Nie musisz tego robić. Bądź szczery i otwarty w kontakcie, ale unikaj tłumaczenia się.

SPRAWDŹ SWOJE HAMULCE

I nigdy nie pozwól na to, żeby nie były sprawne. W tym celu zamień komunikaty nacechowane emocjonalnie na asertywne. Zamiast wykrzyczeć drugiej osobie, co o niej myślisz i jak źle się czujesz w tej sytuacji, powiedz to samo asertywnie. Okazujesz tym samym szacunek dla drugiej osoby, a przekazujesz to, na czym Ci zależy. Działasz więc na korzyść Waszej komunikacji. Przykładowo- powiedziane (w najlepszym wypadku): „ale mnie wkurzasz, gdy gadasz takie bzdury!” możesz zamienić na: „Czuję się zdenerwowany, kiedy mówisz do mnie (i tu najlepiej powiedz konkretnie o jakie słowa/ sytuacje chodzi), proszę abyś (dopowiedz o co prosisz, czego oczekujesz)”.

ZADBAJ O POSTAWĘ CIAŁA

Słyszałeś o psychosomatyce? To wzajemne powiązanie ciała z umysłem. Doświadczamy tego na co dzień. Przykładem może być ból karku i ramion po stresującym dniu. Kiedy jesteś w sytuacji konfliktowej Twoje ciało w naturalny i dość pierwotny sposób przygotowuje się do walki lub ucieczki. Napinasz mięśnie ramion, kulisz się, garbisz. Spróbuj się wyprostować, rozluźnić ramiona. Z jednej strony będziesz miał lepszą postawę, z drugiej wydasz się bardziej pewny siebie.

 

Wiem, że zapewne słyszałeś o nich, ale czy je stosujesz? Ludzie mają to do siebie, że dużo wiedzą – na poziomie poznawczym – są wielu rzeczy świadomi, jednak gdy wkraczają emocje zdarza nam się gubić i momentalnie zapominamy o tym jak możemy postąpić, aby później nie żałować.

Trzymam za Ciebie kciuki!

 

/P.K.